OCIEPLACZ TURYSTYCZNY
OCIEPLACZ TURYSTYCZNY
OCIEPLACZ DO STÓP
OCIEPLACZ DO STÓP
OCIEPLACZ KIESZONKOWY
OCIEPLACZ KIESZONKOWY
OCIEPLACZ DŁONI
OCIEPLACZ DŁONI

- REFRENCJE -

Piotr Tomala – himalaista, wspinacz, organizator wypraw w Alpy, Andy i Himalaje Na wyprawie używałem ogrzewaczy do nóg wyłącznie w bazie ok. 4700 m. Działały dobrze, rozgrzewały się bardzo szybko a czas ich działania był nawet nieco dłuższy niż deklarował producent.

Piotr Tomala – himalaista, wspinacz, organizator wypraw w Alpy, Andy i Himalaje

Agnieszka Bielecka – podróżniczka, himalaistka, żeglarka Jak większość ogrzewaczy do rąk i nóg lepiej i szybciej działają, gdy są trzymane w cieple, np. przy ciele. Te do nóg i rąk świetnie się sprawdziły zarówno na Dhaulagiri, jak i na Alasce. Zalety to wysoka temperatura i długi czas działania. Duży ocieplacz turystyczny również działał bardzo dobrze.

Agnieszka Bielecka – podróżniczka, himalaistka, żeglarka

Jerzy Natkański – himalaista, kierownik wypraw Ogrzewacze turystyczne ze względu na duży rozmiar i sporą wagę najlepiej nadają się do bazy, wyżej można brać lżejsze ogrzewacze. W bazie używałem tego turystycznego i rzeczywiście długo i mocno grzeje.

Jerzy Natkański – himalaista, kierownik wypraw

Jacek Żebracki – wspinacz, skialpinista, ratownik Podhalańskiego GOPR Pakietów używałem w bazie oraz w obozie I i II, raz podczas marszu w rękawiczkach. Ogrzewałem głównie stopy i dłonie. Pakiet rozgrzewał się do dużej temperatury i potrafił utrzymać ciepło nawet do 10-11 godzin. Bardzo zwiększał komfort termiczny, szczególnie na początku aklimatyzacji.

Jacek Żebracki – wspinacz, skialpinista, ratownik Podhalańskiego GOPR